Odaiba sentymentalnie

Na ostatni dzień zostawiliśmy sobie spacer po mojej ulubionej części Tokio – na Odaibie. Już o tej wyspie  pisałam – jest tu wszystko co mi się podoba – parki, wieżowce, morze dookoła, czego chcieć więcej?… *^v^* No to może zamiast pisać pokażę Wam zdjęcia.

07_26_481

07_26_482

07_26_483

07_26_484

07_26_485

07_26_486

07_26_487

07_26_489

07_26_488

07_26_490

07_26_491

07_26_492

07_26_493

Lunch w parku.

07_26_495

07_26_494

07_26_496

Ostatnia kolacja – Saboten Tonkatsu.

07_26_497

07_26_498

07_26_499

Advertisements

3 thoughts on “Odaiba sentymentalnie

  1. ja na Odaibie lubiłam sobie porelaksować się na plaży 🙂 i pobrodzić w oceanie. A potem Rainbow Bridge piechotką przeczłapać się robiąc zdjęcia ^v^ też lubię tą wysepkę :3

  2. Nie do uwierzenia – dopiero zaczynałam czytać relacje z pierwszych dni pobytu, a tu już ostatnia kolacja! Szkoda.

    • Sama nie wierzę, że już jestem z powrotem w domu… ^^*~~ Teraz znowu muszę się zaadaptować do innej rzeczywistości, ech…

Comments are closed.