Shinjuku, Shinjuku desu….

Nie jest jeszcze ze mną tak źle, co?…. *^O^*~~~

626

We wtorek nic ciekawego nie robiliśmy. Poza zakupami na Shinjuku, tak więc zapraszam do obejrzenia garści zdjęć z tej dzielnicy.

627

628

629

630

631

632

633

634

Przerwa na kawę i matcha latte w kawiarence księgarni Kinokuniya. Uzależniłam się od matcha latte i piłam ją codziennie, na gorąco i na zimno!

635

Potem obiadokolacja w sieciówce Kaikadaya, jedzenie mają niedrogie i smaczne, ale w lokal jest na bakier z czystością…

637

I na koniec naleśniki od Marion Crepe! Pewne rzeczy pozostają niezmienne, jadłam w tym samym miejscu takiego samego naleśnika co trzy lata temu. *^o^*~~~

636

Shinjuku nocą. A ostatniego dnia zakończyliśmy naszą japońską wyprawę mocnym akcentem, wybierając się na nietypową wystawę. Ale o tym w następnym wpisie. *^v^*

638

639

640

641

 

Advertisements

2 thoughts on “Shinjuku, Shinjuku desu….

Comments are closed.